Wstałem wcześnie. Przed szóstą. Dabrowsky ma koncert o szóstej wieczorem, ale dotarcie na arenę chwilę potrwa... Jednak dla mnie NIE MA rzeczy niemożliwych. Zjadłem śniadanie, przebrałem się w normalniejsze rzeczy, w końcu kamuflaż to podstawa. Zgarnąłem ze stołu kluczyki od mojego Land Rovera i portfel i wyszedłem działać.
*Nath*
Właśnie weszłam na arenę. Była jeszcze pusta, ponieważ do koncertu zostało się sześć godzin. Weszłam do studia mieszczącego się w lewej części budynku witając się z Cher, która jak zapowiedziała, czekała na mnie.
- No cześć laska. - uśmiechnęła się serdecznie, jak to miała w zwyczaju.
- Heeej. - uśmiechnęłam się.
- Dzisiaj jest twój dzień. W ogóle patrzałam na twoją kreację sceniczną. Jest BOSKA! - Pisnęła Charlotte.
- Haha, zaraz sama to ocenię. - zaśmiałam się. Przeszłam do garderoby, gdzie czekało na mnie ubranie. Czarne szpilki, biała suknia z przodu do kolan, a z tyłu ciągnąca się po ziemi i czarne duże aniele skrzydła. Kreacja była przepiękna. Szybko pobiegłam do Cher.
- Boże ta kreacja jest IDEALNA! - Pisnęłam. - Nigdy ładniejszej nie miałam.
- A nie mowiłam - odparła Cher. - A teraz chodź, musisz w końcu mieć tak samo piękny makijaż.
2 h. Potem*
Makijaż był przepiękny. Usta jasne, błyszczące, oczy czarno-białe. Idealnie pasuje ten make-up do kreacji. Jednak jeszcze fryzura!
*3 h. Potem*
Fryzura była pozornie prosta, ale idealnie wpasowała się w moją dzisiejszą kreację. Końcówki zostały zrobione różowym pudrem do włosów, jednak sama fryzura to warkocz z pięciu części przełożony przez lewe ramię. Teraz tylko czekać do koncertu.
*4 h. Potem*
Koncert zakończył się. Zeszłam ze sceny za kulisy do osób, które miały kupione wejściówki VIP. Wchodząc do pomieszczenia ujrzałam kilkadziesiąt nastolatek z plakatami, zdjęciami i telefonami i jednego chłopaka stojącego z boku, trzymającego ręce w kieszeni. Robiąc sobie zdjęcia z dziewczynami, podpisując plakaty czy inne gadżety czasem dyskretnie spoglądałam na niego, niestety miał spuszczoną głowę co uniemożliwiało mi zobaczenie jego twarzy. Kiedy wszystkie nastolatki dostały to czego oczekiwały podszedł ten chłopak, podniósł głowę i uśmiechnął się.
- Heej... - zaczął niepewnie. Awww... jaki uroczy.
- No cześć jak masz na imię? - Powiedziałam trochę pewniej od chłopaka.
- George. Fantastyczny koncert. Dawno się tak nie bawiłem. - Znowu ten uśmiech.
- Cieszę się. - na moich ustach zamajaczył się uśmiech.
- Przejdziemy się może? - zapytał przygryzając dolną wargę.
- Cóż... no nie mam nic innego do roboty więc możemy. Tylko się przebiorę. - odparłam.
*Narrator*
Dziewczyna nie wiedziała, że ten z pozoru miły, słodki i ciepły chłopak chce jej coś zrobić, i że ten przyjazny uśmieszek to tylko maska, której jak narazie nie zamierza zrzucić.
*George*
Cóż... dziewczyna pełna pozytywnej energii, zaraża nią innych. Przechadzając się z Nath parkiem dowiedziałem się trochę o niej. Jest ode mnie rok młodsza i ma dwie najlepsze przyjaciółki i przyjaciela. Ja Także coś o sobie opowiedziałem, min. Że lubię grać na gitarze, czasem coś narysować, oczywiście pomijając to, że z zimną krwią potrafię zabić człowieka.
*Narrator*
Dziewczyna była wręcz zachwycona chłopakiem, który z początku wydawał się zamknięty teraz się otworzył. Jednak Dabrowsky nie wiedziała, że on wcale się nie otworzył. To tylko przykrywka wilka w owczej skórze. Bo on mógł się zmienić, ale nie chciał. Nie chciał, bo wiedział, że wchodząc w to już z tego nie wyjdzie... a on nienawidził złudnych nadziei, które pękają jak bańka mydlana.
♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬♬
No i jest part 5! :D I jest pierwsze spotkanie Neorge'a!!! :D Nie było jakieś specjalne... no ale było xD z kolei nie było nic o Jai'u xDD. Jak myślicie czy Geo powinien się zmienić i stawić czoło temu w co wdepnął? Czy powinien powiedzieć prawdę? :D
A I KOFFANI DZIĘKOWAĆ ZA PONAD 200 PIERWSZYCH WYŚWIETLEŃ <33 !!!
.jpg)
.gif)
.gif)
Świetny
OdpowiedzUsuńMiło
OdpowiedzUsuńSuper ^^ Do nn !
OdpowiedzUsuń