niedziela, 8 lutego 2015

Prolog

                    *Jai*
Wszedłem do biura mojego szefa...  wysoki, łysy kafar... Gestem ręki wskazał abym usiadł i zaczął: 
- Brooks masz zlecenie. Masz zabić ją - podał mi zdjęcie pięknej dziewczyny...  chwila... skądś ją znam... TAK! To jest Dabrowsky... ale Przecież ona niczemu nie jest winna... 
- Szefie, ale to jest Nath Dabrowsky. - zacząłem. Dean bo tak ma na imię nieźle się wkurzył, i poczerwieniał. 
- Brooks! Nie przeginaj!  Nie uczyłem cię sentymentów. Bierz to zdjęcie i wynocha. -wskazał palcem na drewniane drzwi. - Ta dziewczyna za miesiąc ma być martwa. - Nie no supeer...  zacząłem się zastanawiać co takiego mu zrobiła, że każe mi ją sprzątnąć...  Dobra to nie czas na takie przemyślenia, trzeba obmyśleć plan... 

                         *Narrator*
Niby dwa światy... dwóch rywalizujących chłopaków o tę samą dziewczynę... Ona niczego nieświadoma korzysta z życia...  bawi się, spełnia marzenia... Razem z Cher, Julią i Jaymi'm czerpie z życia ile się da...  ale oni już ruszyli... i każdy ma swój cel...  JĄ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz